Menu na chrzciny

Patrzysz na wersję archiwalną wątku "Menu na chrzciny" z forum chat.babiniec-cafe.pl/



bonsai - 2009-02-10, 11:17
4 kwietnia chrzcimy Zosię, w związku z tym mamy zrobic obiad, pewnie też kolację na ...18 osób. Przyznam się, że niestety mój charakter wbrew zdrowemu rozsądkowi traktuje to troszkę ambicjonalnie...zresztą jak każde przyjmowanie gości. I chciałabym się ze wszystkim wyrobic, czyli w grę wchodzą dania do przyrządzenia wcześniej, ale znudziły mnie dania typu rosół i schabowy, albo pieczeń z ziemniakami na drugie. Po pierwsze nie mam za bardzo pojęcia jak się dobiera zupę i drugie danie, żeby miało to ręce i nogi? Czy te dania muszą byc uniwersalne, bo ktoś np. nie będzie lubił jednego, drugi drugiego itd? Chrzciny mamy o 12, także obiad zacznie się około 13.30. Gotowac lubię bardzo, nie jestem jakąś mistrzynią, ale co nieco mi wychodzi, repertuar potraw przeze mnie wypróbowany i takich które przychodzą mi do głowy jako wykonalne:

-zupa cytrynowa z ryżem i kurczakiem
-rosół po chińsku z makaronem ryżowym ( to chyba nie na tą porę roku bo bardzo rozgrzewa)
-rosół (bo mogę go zlecic teściowej)
-cebulowa
-żurek
-pomidorowa z mlekiem kokosowym
-kurczak w cytrynach i oliwkach
-pierogi z ciasta francuskiego nadziewane czymś, mam przepis ze szpinakiem i rodzynkami, ale szpinak nie wszyscy lubią i świeżego raczej w kwietniu nie kupię ( może jako przystawka przed obiadem)
-curry z kurczaka
-wołowina po prowansalsku ( mam taki przepis który wygląda smakowicie, ale nie wiem czy to wykonalne, bo jak odgrzac? czy nie wyjdzie podeszwa?)
-łosoś w winie z koperkiem i pistacjami ( na to bym chyba zbankrutowała, ale jakie smaczne)

Jak to wszystko ułożyc, co wybrac? A może jakieś podpowiedzi i pomysły?
Intuicyjnie wydaje mi się że zupa cytrynowa i kurczak w cytrynach z oliwkami to za dużo szczęścia...
Kwestia kolacji to już oddzielna sprawa, ale trzeba będzie też co nieco przygotowac, także czasowo trzeba ogarnąc i jedno i drugie plus dziecko, dzięki bogu grzeczne.
Gotowac jeszcze nie zaczynam, ale chcę się przygotowac



Martuś - 2009-02-11, 09:43
Bonsai dobrze jest przygotować coś takiego co zrobisz dzień wcześniej a później tylko wrzucisz do piekarnika i zrobi się "samo".
jeśli wybierzesz coś smażonego to weź pod uwagę, że np jeśli wybierzesz schabowe to będziesz musiała tych 18 kotletów usmażyć przed podaniem, bo odgrzewane to już nie to.
Może jakaś faszerowana pieczeń? Będzie efektowna, a zrobisz ją dzień wcześniej. Do tego zrobisz sos (jeśli masz grzyby to moze grzybowy) i jak kto woli ryż (możesz ugotować z przyprawami wtedy i kolor i smak inny) i ziemniaki pieczone do wyboru (ziemniaki też wsadzisz do piekarnika i się zrobią)?

Chrzciny to dla mnie taka okazja gdzie raczej polskie potrawy się podaje.
Wszelkie ekstrawagancje zostawiłabym na inną okazję.

Mnie czekają chrzciny na 25 osób i stwierdziłam, że pierdzielę nie robię.


maczki - 2009-02-12, 22:33
Chrzciny i obiad mam już za sobą i też podchodziłam do tego bardzo ambitnie, ale później życie trochę zweryfikowało moje plany Jeśli mogę coś podpowiedzieć to pozwól sobie pomóc (zleć ten rosół teściowej ) Miałam 15 osób, ale i tak było pełno roboty... Myślę, że menu spróbuj dopasować do towarzystwa tzn. jeśli większość stanowią ciocie, babcie i wujkowie to raczej wolą tradycyjną kuchnię, a jesli młodsi to poszalej
U mnie wyglądało to tak:
rosół(robiła mama)/cebulowa z grzankami
pieczeń/ pieczone kurczaki/ zrazy(robiła moja mama) do tego ryż lub ziemniaki
zimne przekąski: ryba faszerowana(wyrób teściowej), sałatka warzywna, śledziki, schab w galarecie, zimne nóżki, talerz wędlin(inne niż zwykle ze sklepu tzn. pasztet, pieczony schab, polędwica dojrzewająca, sucha kiełbaska, kabanosy), talerz serów. Do tego papryczki, gruszki, żurawina, chrzan, ogórki.
Zrobiłam tort i jedno ciasto.
Połowa jedzenia została


bonsai - 2009-02-13, 16:12
Powoli ambicja mi przechodzi wraz z tym jak Zosia od dwóch dni ma nastrój, mamo baw się ze mną non stop



Kary - 2009-04-03, 07:32
Wyciągam

Może ktoś jeszcze się pomysłami podzieli?

Zup gotować nie chcę. Stawiam raczej na drugie plus przystawki plus ciasta. Zastanawiam się tylko jak obejść obieranie i gotowanie tony ziemniaków na 20 osób (wiadomo, że w ryżu nie każdy gustuje).


saskiia - 2009-04-03, 08:07
obejść obieranie i gotowanie tony ziemniaków na 20 osób



jeśli koneicznie chcesz coś takiego "ziemniaczano ryżowego", a nie masz ochoty na lepienie klusek, to może takie ziemniaczki półksiężyce z ziołami?
a może Twoi goscie ucieszyliby się, gdyby na stole stanęły syte sałatki zamiast ziemniaków? powiedzmy takie z fetą?


Nabla - 2009-04-03, 08:22
Albo kupić odmiane niewymagająca obierania i upiec w calości w piecu?


naturella - 2009-04-03, 14:21
To ja podpowiem dobre mięsko, które można przyrządzić wcześniej i przed podaniem tylko zapiec w piekarniku. Schab z plastrach lekko rozbijamy, minimalnie, naprawdę, nacieramy odrobiną ketchupu, smażymy, ale niezbyt długo. kładziemy plaster sera Hochland Tost (ten, co każdy plasterek pakowany osobno w folię), na to plaster szynki, najlepiej gotowanej, plaster pomidora i kilka kulek zielonego, marynowanego pieprzu. Całość odrobinę solimy i sypiemy pieprzem. Kładziemy na blaszce i do piekarnika, zapiekamy aż serek sie rozpuści.


late - 2009-04-03, 14:37
Jezeli nie chcesz gotowac, a chesz ziemniaki, to moze pieczone, np. surowe posypane ziolami i polane oliwa, albo inna wersja: podgotowane i upieczone w malej ilosci oleju.

Jak bedziesz miala jakis sos, to moze kluski, kopytka (zawsze mozna jakies dobre mrozone kupic).

Polecam tez bardzo prosty deser - babeczki z ciasta francuskiego (chyba, w UK nazywa sie to filo pastry i nie moge znalezc tlumaczenia).
Cistao kroisz w kwadraty i ok. 3-4 warstwy kladziesz w forme do pieczenia mufinek - tak, aby powstaly miseczki. Pieczesz, az zbrazowieja w ok. 180 przez 5-10 minut.
Miseczki wypelniamy kremem (mascarpone+sok z pomaranczy+skorka pomaranczowa+cukier do smaku) i owocami (maliny, jagody, truskawki, albo owoce z puszki) - latwe i efektowne.

Co do miesa, to polecam poledwczke wieprzowa z cytryna, pietruszka i czosnkiem.
Poledwice przekrawasz na pol (ale nie do konca) kladziesz skorke starta z 3 cytryn i posiekana pietruszke oraz podgotowane zabki czosnku, solisz, pieprzysz, zawijasz i zwiazujesz nitka.
Marynujesz w soku z cytryny i listkach laurowych przez noc. Potem obsmazasz ze wszystkich stron i pieczesz razem z marynata w 200 stopniach przez ok. 35 minut.
Podawac pokrojone w plastry na cieplo lub zimno.

Fajnie wychodzi na przyjeciach.


gonick - 2009-04-03, 15:09
Ja bym postawiła na prostote.

Upeikłabym scham ze śliwką i potem ładnie go pokroiła i odgrzała
Upiekłabym nóżki i skrzydełka kurczaka i potem tylko odgrzała
aha, i jeszcze zrazy wołowe - tylko, ze duzo zawijania - ale tez ładnie wygląda i smakuje

I wsio z mięsa
do tego ze 2 surówki, 3 sałatki rózne na zimno i ziemniaki, zeby kazdy sobie brał ile chce


SkrawekNieba - 2009-04-03, 15:39
kurde powoli i ja się przymierzam

myślałam głównie o tym co mogę zrobić w piekarniku:

najpierw przekąski:
-szaszłyki z warzyw
-śliwki owijane w boczku
-bagietki czosnkowe
-sery pleśniowe, bagietki, winogrona, orzechy
-wino

danie główne:
-pieczone ziemniaki z ziołami
-pieczone pałeczki z kurczaka w panierce z bułki tartej+parmezanu+białego pieprzu+papryki ostrej
-łagodne babeczki z kurczaka z kremówką, ubitym białkiem, cukinią (drugi zestaw pikantny: kremówka, białko, marchewka, ostra papryka)
-ryś jaśminowy z przepisu Nabli

tylko jeszcze sałatek nie wymyśliłam

na deser tiramisu lub rafaello (ale to już Puzla działka)-zresztą oba ciasta nie wymagają chyba pieczenia


saskiia - 2009-04-03, 15:40
-ryś jaśminowy z przepisu Nabli



poza tym, że ryś to ja poproszę o ten przepis i ten:


SkrawekNieba - 2009-04-03, 15:42
kochana zajrzyj do fotografii potrawowych-to specjały Nabli

a to nie są babeczki a pianki

o tu: http://babiniec-cafe.pl/v...r=asc&start=150


Nabla - 2009-04-03, 15:51
E wuala
http://babiniec-cafe.pl/v...p=356803#356803

Aha, jedna rzecz, w której się zakochałam przy długich, wielodaniowych obiadach - sorbetto. Serio warto to wprowadzić. Pomiędzy daniami albo po słonych a przed deserem Włosi podają coś w rodzaju lodów cytrynowych utartych z winem musującym. W kieliszku do szampana, ze słomką, malutką porcyjkę. Fantastycznie odświeża, odciąża żołądek i oczyszcza kubki smakowe przed deserem. Robi się banalnie, wystarczy kupić sorbet cytrynowy w sklepie i wrzucić go do blendera z winem albo oranżadą, jak ma być dla dzieci, i taki półpłynny wpakować do kieliszków. Polecam!


Kary - 2009-04-04, 20:45
jeśli koneicznie chcesz coś takiego "ziemniaczano ryżowego", a nie masz ochoty na lepienie klusek, to może takie ziemniaczki półksiężyce z ziołami?
a może Twoi goscie ucieszyliby się, gdyby na stole stanęły syte sałatki zamiast ziemniaków? powiedzmy takie z fetą?



Ja wcale nie chcę. Dla mnie by mogło być bez. Ale gości mam takich, co lubią 'tradycyjnie' (schabowy plus ziemniaki najlepiej )


gonick - 2009-04-04, 21:32

A może zamiast tych ziemniaków nieszczęsnych sałatkę ziemniaczaną? Pasowałaby? A jeśli tak, to macie może przepis?



Przypomniała mi sie pyszna rzecz, jaką u znajomych podawali do szaszłyków(własnie - kolejny prosty pomysł ) - ziemniaki w sosie a'la tatarskim.
Niby sałatka a jednak ziemniaki i to było bardzo sycące.

O ile pamiętam: ziemniaki ugotowac w mundurkach
w całosci do miski
dodac 2 jajka na twardo grubo pokrojone i 1 cebule

wszystko zalać sosem:
smietana 12%
sól
pieprz ziołowy
2 łyzki majonezu
1 łyżka ostrej musztardy (nie chrzanowej)
zielona pietruszka

cud, miód i orzeszki


Nabla - 2009-04-04, 21:49
A to nie jest tzw. sałatka żydowska?
http://ugotuj.to/przepisy...92635,9495.html

Jeszcze tradycyjna niemiecka sałatka ziemniaczana jest podobna, tylko bez jajka i zamiast majonezu jest bulion wołowy, oliwa i ocet.

Z młodych ziemniaków można zrobić sałtkę gotując je na jędrno (w mundurkach w dużych kawałkach), potem na gorące wrzucając kawałek masła, po przestudzeniu dodaje się rzodkiewkę w plasterkach i masę rzeżuchy, sól, pieprz i sok z cytryny. Bardzo wiosenna i świeża.


Kary - 2009-04-04, 22:02
To jest myśl!

Chyba rzeczywiście pójdę w te sałatki.

Dziękuję pięknie


late - 2009-04-04, 22:14
Ja jeszcze mam taki przepis na latwie mieso:

Schab w sosie pieczarkowo-smietanowym:

Kotlety schabowe obtaczamy w mace i chwilke podsmazamy na oleju z obu stron. Cebule i pieczarki rowniez podsmazamy. Smietane mieszamy z musztarda (do smaku). Na folii aluminiowej ukladamy kotlety, na to pieczarki i polewamy sosem. Zawijamy folie formujac paczke i zostawiamy troche miejsca. Zapiekamy ok. 45-50 minut w 180 stopniach, az folia napecznieje (mam nadzieje, ze to jasne, bo dziwnie brzmi, jak to pisze ). Ja podaje na stol bezposrednio w folii, otwierajac ja przed samym podaniem - fajny efekt


Lis - 2009-04-05, 02:51
Wyciągam

Może ktoś jeszcze się pomysłami podzieli?

Zup gotować nie chcę. Stawiam raczej na drugie plus przystawki plus ciasta. Zastanawiam się tylko jak obejść obieranie i gotowanie tony ziemniaków na 20 osób (wiadomo, że w ryżu nie każdy gustuje).



Chrzciny młodej wypadły w sierpniu, więc przyjęcie odbyło się w ogrodzie.
Na zimno były roladki z bakłażana faszerowane bulgurem, zapiekane w sosie pomidorowym (bakłażana usmażyłam 2 dni wcześniej, dzień przed imprezą zwijałam i zapiekłam), zielona fasolka po prowansalsku (też zrobiona dzień wcześniej), wytrawne minimuffiny i focaccia z oliwkami (to w ogóle można upiec z tydzień wcześniej i zamrozić), marynowana cukinia z miodem (dzień wcześniej trzeba pokroić w plasterki i zalać marynatą), pieczona papryka z fetą i piniolami (tez dzień wcześniej) i coś jeszcze mało absorbującego, ale nie pamiętam.
Był też krem z zielonego groszku na zimno, ale postanowił w nocy sfermentować i został komisyjnie spławiony do Wisły po obrzuceniu go przekleństwami.
Na ciepło rozmarynowe polędwiczki z jabłkami, pieczone ziemniaki (oczywiście mrożone, bo ostatnią rzeczą o jakiej marzyłam było obieranie gruli na 20 osób) i sałata z miodowo- czosnkowym winegretem.
Polędwiczki przyprawiłam dzień wcześniej, rano dorzuciłam pokrojone w cząstki jabłka, w piekarniku wylądowały po powrocie z kościoła i upiekły się podczas konsumpcji zimnego bufetu. Potem odpoczywały 15 minut przykryte folią alu, czekając na upieczenie ziemniaków.
W celu zminimalizowania wysiłków można kupić porwane już na kawałki mieszanki sałat w torebkach.
Na deser tort toffi z dżemem porzeczkowym.
Do picia szprycer (białe wino, woda gazowana, świeża mięta).
Wszelkie naciski co do zwiększenia ilości dań ciepłych torpedowałam. Argument, że ktoś może czegoś nie lubić albo mieć ochotę na rybę/ kurczaka/ koninę do mnie nie przemawia. Jak ma ochotę, to sobie zrobi następnego dnia w domu, a żarcia było tyle, że nawet jak nie lubi jednego, to się dopchnie czymś innym i z głodu na progu nie skona.
Na szczęście rodzina żarła w ekstazie, ale mam tego farta, że oni mają otwarte kubki smakowe.
A, biszkopt eksplodował w piekarniku, a po sklejeniu go w tort rozpadł się w lodówce na pół. Serwowałyśmy go w kawałkach w postaci nieforemnych kupek. I tak był pyszny


Kary - 2009-04-05, 10:55
Lis, a daj przepisy

Na sałatę z miodowo-czosnkowym vinegretem koniecznie. I na szprycera

Powoli mi się krystalizuje menu


Lis - 2009-04-06, 01:49
Do sosu trzeba przecisnąć przez praskę (albo jeszcze lepiej zetrzeć strugiem microplane) 2-4 ząbki czosnku, wymieszać z 4-6 łyżkami oliwy, dodać do smaku sok z cytryny (co najmniej 2 łyżki) i miód (ja daję dużą łyżkę). Wymerdać widelcem. Powinien być dosyć gesty.
To przepis Kermidta, mój ulubiony do sałaty.
Można, ale nie trzeba, szczyptę soli.
Szprycer to wytrawne albo półwytrawne białe wino i zimna gazowana woda mniej więcej w równych proporcjach. Łykasz z gwinta i ewentualnie korygujesz proporcje.
Do dzbanka z napojem garść liści świeżej mięty. Można dać również plasterki cytryny, kostki lodu. Ja wolę bez lodu, żeby dodatkowo nie rozcieńczać. Wystarczy jak wino i woda są porządnie schłodzone.
Jak juz będziesz mieć opracowane menu, spróbuj paść do kostek Kerali, ona jest dobra w logistyce.


gonick - 2009-04-06, 12:35
A to nie jest tzw. sałatka żydowska?
http://ugotuj.to/przepisy...92635,9495.html



no raczej nie, bo tamta pływa w śmietanie.
I to raczej ziemniaki w całości są głównym składnikiem - reszta ma zginąć i dac posmak smietanie.


Truskawka - 2009-04-06, 12:49
ale mam tego farta, że oni mają otwarte kubki smakowe


fajnie mieć takich
Rodzina mojego męża ma otwarte kubki smakowe wyłącznie na rosół, ziemniaki gotowane klasycznie i schabowe. Mina mojej teściowej gdy widzi coś innego - bezcenna Moja mama jak słyszy, że zamierzam zrobić coś innego nadciąga z bagażnikiem pełnym schabowych, pieczonej karkówki i ciasta - coby teściowa źle nie myślała o synowej


maggie.kotka - 2009-04-06, 13:05
OT


Truskawka - 2009-04-07, 09:44
Truskawka, masz skarb nie mamusię


Noooo, czasem trochę męczący, ale skarb

jedzie.net.pl serwery gier multiplayer
Cytaty z filmów- quiz
Szybka odpowiedz?
La Liga - sezon 2008/09
Mmf dark haired amateur gets fucked anal.7
sukienka - wesele
Całe Polskie Filmy na youtubie
  • slownictwo sportowe
  • edukacja plastyczna
  • profilaktyka odlezyn
  • cenny polbruku
  • amputowano w biodrze
  • Baza wypowiedzi z for dyskusyjnych !! Start